piątek, 30 sierpnia 2013

Mój pierwszy Miś

Moja przygoda z  szydełkowymi zabawkami zaczęła się całkiem przypadkowo. Szukałam na youtube jak zrobić na szydełku buciki dla maluszka. Od filmiku do filmiku, wpisując w wyszukiwarkę nazwę „buciki” w różnych językach (dobrze że google stworzyło tlanslator) trafiłam na filmik, którego autorem jest pani Esperanza Rosas. Następnie zainteresowana jej bucikami i ciekawa czy ma też inne fasony weszłam na jej stronę. Szukając po omacku, klikając we wszystko co sie da,  zobaczyłam przecudnego Osito (Teddy bear). Zakochałam się w tym misiu na zabój i po wielu trudach i rozszyfrowywaniu schematu zrobiłam go. Bardzo pomocne okazały się filmy, które tworzy pani Esperanza przy każdej swojej zabawce. Sama się sobie dziwię, że mi się to udało bo poliglotą nie jestem ani w życiu do tej pory nie zrobiłam zabawki na szydełku. Ba nawet do teraz nie bardzo znam polskie nazwy szydełkowych oczek a jedyny język jaki znam to mój ojczysty. Mój Felek (tak go nazwałam) wygląda tak:



To jego pierwsze zdjęcie zrobione telefonem


Został zrobiony ze starej pamiętającej jeszcze czasy komuny włóczki znalezionej u mamy w szafie. Nieźle musiałam się z nią nanegocjować by mi ją dała ale opłacało się. Szydełko, które użyłam do tworzenia Felka pochodzi, również z czasów komuny kolejne ciekawe znalezisko w maminej  tym razem  szufladzie.  Widnieje na nim niezrozumiały dla mnie do tej pory numer „02”. Wypchany został ocieplaczem  z kurtki siostry. Siostra kurtki już nie nosiła  :)  Miś siedząc ma 15 cm wysokości a jak stanie na obu nóżkach ma 25 cm.
Oto krótka historia mojego pierwszego spotkania z amigurumi i jak do tej pory nie ostatniego. 
Dziergam te swoje zabawki od stycznia 2013 roku, tworzę sobie małe i duże zabawki dla rodziny, przyjaciół i znajomych. Teraz  zaczynam pisać bloga, może uda mi się w końcu założyć mojego pierwszego w życiu bloga, o ile nie braknie mi sił, chęci i cierpliwości w  tworzeniu go.  
P.s. bucików nie zrobiłam dziecko dostało zabawkę zrobioną na szydełku