sobota, 19 listopada 2016

Choinki

Witam serdecznie
Dziś będzie świątecznie.Wszyscy nad ozdobami świątecznymi już pracują na swoich blogach je pokazują. Ja też  coś chciałam zrobić, by dom na święta przyozdobić. Tak powstały dwie choinki, które zrobiłam na podstawie wzoru znalezionego tutaj.  Wzór przerabiałam półsłupkami z narzutem, by mniejsze dziury były i wypełnienia nie było widać. Jak widać na załączonym obrazku na patyki je nadziałam, w doniczki ze szpulki po niciach zrobione powkładałam, kilka koralików przyszyłam, wstążeczkami ozdobiłam i na czas sesji zdjęciowej na kominku je postawiłam. Jak się prezentują oceńcie sami :)



Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam serdecznie.
Miłego weekendu życzę.

piątek, 11 listopada 2016

Jesienne róże

Witam serdecznie

Dziś jesiennych klimatów ciąg dalszy i znów nie będzie szydełkowo. Tym co czekają na moje szydełkowe prace, obiecuję w najbliższym czasie poprawę.
Cieszę się bardzo, że mój wirtualny spacer po lesie przywołał u niektórych z Was  miłe wspomnienia i że się podobał.
Na spacerze zebrałam nie tylko grzyby ale też mnóstwo leśnych "przydasi" typu liście, szyszki, żołędzie i różne takie tam dobra co natura stworzyła i z czego da się coś później zrobić:). 
Właśnie z tych cudownych darów natury jakimi są liście zrobiłam sobie różyczki do wazonika, kiedyś widziałam podobne w kwiaciarni ale ich cena od zakupu mnie odstraszyła. W tym roku postanowiłam, że zrobię sobie sama podobne. Do wykonania kwiatów użyłam liści klonu  (te nadają się najlepiej ) i drucika florystycznego i tak niewielkim kosztem i niedużym nakładem pracy własnych rąk mam to co mi się podoba. Choć może nie są idealne ale są i moje oko cieszą. 

Tak wyglądają







Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam cieplutko.
Miłego weekendu życzę

piątek, 4 listopada 2016

Spacer po lesie

Witam serdecznie

Troszkę mnie nie było ale już jestem i dziś zapraszam Was na spacer po lesie.  Po długich a raczej powinnam powiedzieć krótkich, szarych i deszczowych dniach wreszcie zaświeciło słonko i postanowiłam tą aurę wykorzystać na bardzo długi spacer po mojej okolicy w której lasów a raczej lasków ci dostatek. Wzięłam ze sobą psa, aparat oraz koszyczek a nóż widelec jakiegoś grzybka znajdę  i wyruszyłam w drogę.


Widoki podziwiałam i fotografowałam.


Jednak głównie na grzybach się skupiałam.
Pierwszego podgrzybka znalazłam.


 Potem rodzinkę muchomorów dojrzałam.
Tych grzybów nie zbierałam tylko sfotografowałam.


oraz jednego co na nim muszka się stołowała
Nie wiem czy widać?


 Po drodze trafiały się różne  niejadalne grzybki, których nazwać nie potrafię
ale pięknie wyglądały więc będę swoje pięć minut na blogu miały:)




 To chyba huba:)


 Czasami mym oczom maślak się ukazał (zdjęcie po lewej)
Jednak chyba najbardziej grzybiarzy cieszy widok na zdjęciu po prawej 
To nikt inny jak sam pan prawdziwek:)


Poniżej  dwa tulące się do siebie prawdziweczki,
nic dziwnego zimno jest :)



 Na koniec gąska zielonka z piasku kapelusz wypycha:)
Trochę ich dziś znalazłam:)


Dzisiejszy wypad do lasu uważam za udany:)
Nie spodziewałam się, że cokolwiek znajdę a znalazłam no i najważniejsze sprawił mi on mnóstwo radości a mój pies był przeszczęśliwy:)  i to świeże, rześkie powietrze:)
Polecam:)

Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam cieplutko.
Udanego weekendu życzę.