sobota, 26 marca 2016

Dwa małe baranki życzą Wesołych Świąt

Witam w ten przedświąteczny czas.

Pewnie większość z Was krząta się teraz po kuchni przygotowując wielkanocne potrawy. Ja mam ten komfort, że nie muszę:) Święta spędzam u rodzinki.

Jak to przed świętami u wielu z Was na blogach królują wiosenno- wielkanocne wpisy. Wszędzie pełno jajeczek, wianków, zajączków i innych słodkich dekoracji zrobionych własnoręcznie. To u mnie też tego nie braknie i tak oto spod mojej ręki na podstawie wzoru  autorstwa Esperanza y Ana Celia Rosas (nie wiem jak to porwanie odmienić więc zostawiam w oryginale), powstały te dwa przesłodkie jak dla mnie młode baranki :). Wzór można znaleźć na ich kanale na You Tube. W moim wykonaniu prezentują się tak:



A na koniec Życzę Wam

Wspaniałych, cudownych i radosnych Świąt Wielkiejnocy.
Niech te święta przyniosą Wam pogodę ducha, wiele szczęścia i radości,
Niech przy wielkanocnym stole będzie rodziny i przyjaciół wiele.
Niech Wam wszystko smakuje i niech się wszystko łącznie z Wami raduje.


sobota, 19 marca 2016

Anioł na powitanie czyli wracam do blogowania

Witam wszystkich po niemalże dwu letniej przerwie

Długo się zastanawiałam czy zacząć znów prowadzić bloga, ale skoro nareszcie mam nieograniczony dostęp do neta to czemu nie. Mam tylko nadzieję, że w moim życiu nie wydarzy się nic takiego, co mi to znowu uniemożliwi.
Pogodziłam się już tym,że mój blog opustoszał :) i nie liczę na to, że jeszcze ktoś tu  z poprzednich bywalców zagląda więc  poniekąd  zaczynam od nowa (choć wiem, że niektórzy o mnie  jeszcze pamiętają) .
To, że bardzo długo nie pisałam postów nie znaczy, że leniuchowałam. W szydełkowym temacie  trochę się podszkoliłam i różnych rzeczy spróbowałam ale nadal moją ulubioną formą szydełkowania są zabawki.
Tyle słowem wstępu, przejdźmy do tytułowego anioła.

 


Historia anioła jest krótka. W szale bożonarodzeniowych zakupów, chciałam kupić  anioła, na co mój mąż stwierdził: " po co, zrobisz go sama i to ładniejszego" Czy jest on ładniejszy od tego co chciałam kupić nie mi to oceniać. Początkowo miał on być czubkiem na choinkę, ale mimo zastosowania wg mnie lekkich materiałów (włóczka, styropianowa kulka, trochę materiału, tubka po lekach) to nie przewidziałam tego, że przez jego bujną czuprynę stanie się taki ciężki :). I tak oto anioł stoi teraz na kominku i czuwa nad bezpieczeństwem ogniska domowego. :)